Bałtyk Gdynia- Chojniczanka 1:0 (0:0)
rozgrywki - 2010-08-08
Bałtyk Gdynia - Chojniczanka 1:0 (0:0)
1:0 - Łukasz Kowalski (90+3)
Chojniczanka: Krzysztof Baran - Damian Trzebiski, Artur Kowalczyk, Grzegorz Jakosz, Michał Mikołajczyk - Paweł Noga, Robert Sierant, Sławomir Ziemak, Sylwester Kret (57 - Aleksandar Atanacković), Tomasz Lenart ( 67 - Daniel Fabich) - Szymon Gibczyński (81 - Piotr Kwietniewski)
żółte kartki 2 x (Bałtyk)
Wyjazd do Gdyni na mecz z Bałtykiem nie okazał się dla nas szczęśliwy. Po bardzo dobrej grze naszych piłkarzy w ostatniej minucie punkty wydarł nam Łukasz Kowalski.
Od pierwszej minuty meczu piłkarze Bałtyku przejęli inicjatywę na boisku. Często atakowali, lecz albo w bramce dobrze spisywał się Baran, albo nasza defensywa odbierała piłkę przed polem karnym. W 5 minucie meczu do siatki Chojniczanki trafił Kowalski, lecz sędzia liniowy uniósł chorągiewkę w górę, sugerując pozycję gracza na spalonym. Mimo to Bałtyk nadal atakował. Praktycznie nasi piłkarze nie mogli wyjść z własnej połowy. W 29 minucie w odległości około 35 metrów od bramki faulowany był Ziemak. Początkowo wydawało się, że zdecyduje się na strzał bezpośredni, jednak ten podał do Nogi, który oddał piłkę Ziemakowi w środkowej części boiska. Sławek huknął jak z armaty w kierunku prawego "okienka" bramki Matysiaka, który palcami wybił piłkę na rzut rożny. Chwilę później kontra graczy Bałtyku przyniosła gospodarzom rzut karny. W polu bramkowym faulowany był Kowalski przez Kowalczyka. Do piłki podszedł Michałek, który chcąc technicznie uderzyć piłkę, strzelił obok słupka. Do końca pierwszej połowy jedyną klarowną sytuację miał Bałtyk, lecz na posterunku był Baran.
Druga połowa to zupełna odmienność pierwszej. Przy piłce częściej była Chojniczanka i to ona atakowała. Niesety żadna z akcji nie przyniosła bramki. W 56 minucie pierwsza zmiana w Chojniczance. Za Kreta wszedł Atanacković. Natychmiast po tej zmianie uspokoiła się gra Chojniczanki w środkowej części boiska. Znany z opanowania i doskonałego prowadzenia gry piłką Serb wyprowadzał coraz klarowniejsze sytuacje dla Chojniczanki. To właśnie po podaniu Atanackovića w 73 minucie sam na sam wyszedł Gibczyński. Niestety zabrakło precyzji przy strzale, gdyż trafił w bramkarza gospodarzy. Piłka wyszła przed pole karne, gdzie czekał Atanacković. Ładnym technicznym strzałem skierował piłkę w stronę bramki. I kiedy wydawało się, że Chojniczanka zdobędzie bramkę, na drodze Aleksowi stanął słupek. To rozjuszyło piłkarzy Bałtyku, którzy przy bardzo dobrym dopingu, niekiedy całego stadionu, zaczęli coraz częściej pojawiać się w polu karnym Chojniczanki. W 86 minucie po złym ustawieniu pułapki ofsajdowej obrony Chojniczanki sam na sam znalazł się Szostek, który za bardzo wypuścił sobie piłkę. Ta znalazła się w rękach Barana. W 93 minucie w wyniku nieporozumienia Barana z defensywą Chojniczanki tracimy bramkę. Po wyrzucie z autu i wrzutce Rakowskiego w polu karnym gości zapanował chaos. Najbliżej piłki znalazł się Kowalski, który z 3 metrów wpakował futbolówkę do siatki. Na stadionie wybuch euforii kibiców Bałtyku. Chwilę później sędzia odgwizdał koniec mecz, nie dając naszym piłkarzom rozpocząć gry ze środka boiska.
Niestety nasz pierwszy wyjazdowy mecz nie poszedł po myśli piłkarzy, kibiców i przede wszystkim trenera. Ale możemy jednak patrzeć w przyszłość z optymizmem. Mecz pokazał, że z rywalem o wiele silniejszym niż Polonia Słubice, nasi piłkarze potrafią stoczyć równorzędną walkę. Szczęście uśmiechnęło się do gospodarzy i to oni zdobyli 3 punkty. Teraz wystarczy czekać na kolejny mecz. Przeciwnikiem żółto-biało-czerwonych będzie Jarota Jarocin. Serdecznie zapraszamy!!!
Autor:
Krystian Sawicki
www.chojniczanka.pl
– R E K L A M A –
Klub nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi.





oprawa po meczu bomba!!!
nie wszystko jest ok zgadzam sie ze Atanakovic zagral super mecz tylko nie zawsze doswiadczony zawodnik jest dobrym zawodnikiem ale w przypadku jego masz racje ze zawodnik liga
Synoradzkiego z Chjoniczanki,świetny zawodnik,szkoda że podatny na kontuzje.