PANEL KIBICA



BANERY

WYKONAWCA

Chojniczanka- Gryf Słupsk 2:0

Podziel się: facebook.pl wykop.pl nk.pl
Chojniczanka- Gryf Słupsk 2:0
rozgrywki - 2010-06-02


Na Mickiewicza 12 o godzinie 17:30 rozpoczęło się arcyważne spotkanie z drużynąGryfa Słupsk. Pomimo zachmurzonego nieba nie spadła ani jedna kropla deszczu i pogoda dopisywała.

Pierwsze minuty rozpoczęły się od ataku gospodarzy na bramkę słupszczan. Niestety za każdym razem popisywał się bramkarz Gryfa, wyłapując piłki dochodzące pod pole karne. Od czasu do czasu słupszczanie odgrażali się atakując bramkę Chudego. Pierwszą wspaniałą okazję miał Ziemak strzelając z wolnego, lecz kolejną wspaniałą interwencją popisał się bramkarz Gryfa. W 28 minucie po nieporozumieniu obrońców z Chudym sam na sam wyszedł Gibczyński. Po kontakcie z Chudym padł na płytę boiska. Sędzia zinterpretował to jako wymuszenie faulu i ukarał wychowanka Chojniczanki żółtą kartką. Do końca pierwszej połowy zarówno jedna jak i druga drużyna chciała strzelić gola, lecz obydwaj bramkarze spisywali się bardzo dobrze w polu karnym. Do przerwy 0:0.

Druga połowa rozpoczęła się podobnie jak pierwsza. Od początku zaatakowała Chojniczanka. Już po gwizdku niedokładnie przyjął piłkę zawodnika Gryfa i Fabich pędził lewą stroną. Podanie do wchodzącego w pole karne Kaszczyszyna było jednak za słabe i piłkę przejęli goście. Kolejna groźna sytuacja Chojniczanki odbyła się w 54 minucie. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Marciniaka Fabich strzelał z paru metrów, lecz trafił w bramkarza gości. Chwilę później kontrowersyjna sytuacja pod bramką Gryfa. Dośrodkowanie Fabicha z lewej strony zostało zablokowane przez obrońcę, który najwyraźniej zagrał piłkę ręką. Na 30 minut przed końcem kluczowa zmiana w chojnickiej drużynie. Solenizant Mateusz Chudziński wchodzi za Kaszczyszyna na boisko. W 66 minucie mogło być 1:0 dla Gryfu. Naszym obrońcom nie udała się pułapka offsajdowa i Krzyszałowicz znalazł się sam na sam z Chudym. Na nasze szczęście były reprezentant Polski skiksował i strzał z kilkunastu metrów wylądował parę metrów obok słupka. W 73 minucie los stał się przychylny dla nas. Po faulu na Chudzińskim Sławomir Ziemak z około 25 metrów umieścił futbolówkę w siatce strzałem w samo okienko. Bramkarz nie miał nic do powiedzenia. Było 1:0 dla MKS-u. W 83 minucie Fabich miał stuprocentową sytuację lecz strzelił minimalnie obok słupka. Co nie udało się w 83 minucie, udało się 10 minut później. W doliczonym czasie gry Chudziński urwał się z lewej strony obrońcom Gryfa i widząc bramkarza słupszczan daleko przed bramką, strzelił gola na 2:0. Strzał z 35 metrów przelobował bramkarza i znalazł się w siatce. Lepszego prezentu chyba nie mógł sobie wymarzyć Chudziński. Chwilę później sędzia zakończył spotkanie.

Chojniczanka praktycznie w 99 % zapewniła sobie awans po dzisiejszym zwycięstwie, gdyż Rega Trzebiatów uległa na wyjeździe Chemikowi Police 1:0. Tylko katastrofa mogłaby udaremnić nam awans do II ligi. Wystarczy zdobyć 2 punkty, aby awansować.Kolejny mecz Chojniczanki odbędzie się w Rumii w niedzielę 6 czerwca. Na Mickiewicza 12spotkamy się z piłkarzami za tydzień w środę 9 czerwca. Nasi piłkarze podejmą u siebie Kaszubię Kościerzyna w ramach 1/4 regionalnego Pucharu Polski.



Autor:
Krystian Sawicki
www.chojniczanka.pl



– R E K L A M A –


*Możliwość komentowania wyłączona.