Kulturalniej, panowie
felietony - 2009-04-22
W sobotę również byłem wściekły na Chojniczankę. Myślałem, że spokojnie poradzi sobie z Powiślem i będzie pewnie zmierzać do trzeciej ligi. W "typera" na stronie chojniczanka.pl postawiłem nawet wynik 5:1. Trafił się jednak drugi słabszy mecz i to na nieszczęście drugi u siebie.
Nie przyszło mi jednak do głowy, by wyzywać obraźliwie swoich piłkarzy. Słabo zagrała większość z nich. Zgadzam się z opiniami, że Andrzej Borowski jest już za wolny, by kiwnąć obrońców i nie nadąża już za piłką, jak dawniej i że powinien grać już jedną połowę lub wchodzić kwadrans przed końcem. Ale to nie powód, by tak go traktować. Trener powinien już częściej go zmieniać, ale w meczu z Powiślem nie miał takiej możliwości, bo kontuzjowany był Lica, a Karol Michalak musiał wejść za kontuzjowanego Kaszczyszyna.
Panowie, kibice, z "prostej". Wasze wyzwiska pod kierunkiem piłkarzy czy trenera na pewno im nie pomagają. Macie prawo krzyczeć, ja też czasami to robię, bo to jest sport, to są emocje. Ale na miłość boską, nie obrażajcie swoich (rywala też nie wypada). Byłem na większości wyjazdów w tym sezonie - od Malborka po Wejherowo, Dzierzgoń, Gdańsk, Pruszcz Gdański czy Bobrowniki. Prawie wszystkie te mecze Chojniczanka wygrała, ale nigdzie nie spotkałem się z taką nienawiścią kibiców do swoich! U nas to jest coś normalnego, czyli nienormalnego. Macie prawo krzyczeć, kupujecie bilet i chcecie jak najlepszej gry Chojniczanki, ale można robić to kulturalniej.
Czy chcecie znów sytuacji, by zespół czuł się u siebie gorzej niż na wyjazdach i wolał grać mecze gdzie indziej? A Andrzejowi pozwólmy dograć ten sezon do końca, bo w trzeciej lidze już w pierwszym składzie się nie będzie łapał. Czy tak ma nas zapamiętać w Chojniczance najlepszy jej piłkarz?
P.s: nie dotyczy to kibiców z sektora C, a przynajmniej z tamtej strony nie słyszałem takich tekstów.
Aleksander (olo) Knitter
Felieton z Gazety Pomorskiej.
Autor:
(olo)
www.rysowanetobie.pl
– R E K L A M A –
Klub nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi.





"A Andrzejowi pozwólmy dograć ten sezon do końca, bo w trzeciej lidze już w pierwszym składzie się nie będzie łapał. Czy tak ma nas zapamiętać w Chojniczance najlepszy jej piłkarz? "
Na temat Borówy sie nie wypowiadam bo to tez nie ma zadnego sensu. Decyzje podejmuje trener i jak juz ktos powinien zostac skrytykowany za to ze Boro ciagle gra to tylko i wylacznie on.
A więc pierwsza częśc cytatu: "Zgadzam się z opiniami, że Andrzej Borowski jest już za wolny, by kiwnąć obrońców i nie nadąża już za piłką, jak dawniej i że powinien grać już jedną połowę lub wchodzić kwadrans przed końcem".
Dopiero na końcu jest, że dajmy mu dograć sezon do końca... A więc dograć tymi ostatnimi minutami, czy jedną połową...
Rozumiemy się...?
pozdrawiam
Czasem mam wrazenie ze niektorzy przychodza powyzywac naszych i sedziego, zamiast skupic sie na ogladaniu meczu, nie wspomne juz o dopingu...
Ehh moze da sie jakos to zwalczyc ? kary wejscia za przeklinanie albo cos? :D
Strasznie to wkurza i napewno utrudnia gre Naszym...
chyba ze znow bedzie pauzowal za zolte...
A szacunek trzeba mu zostawic, 50 bramek w lidze w zeszlym sezonie imponuje, a teraz tez walczy o krola strzelcow :P
W kazdym razie, coraz blizej III liga :)
Mają takie prawo.
Kupują bilet i wymagają, chcą wyniku i gry. A jak się w ich mniemaniu nie podoba to mogą to wyrazić.
Żadne widzimisie gryzipiórka tego nie zmieni.
Kto chce zmieniać , kształtować klimat na trybunach musi na nich być i działać.
Takie marudzenie przypomina szczekanie kundla na jadącą karawanę.
Nie podobają ci się wyzwiska, zwróć uwagę bezpośrednio. Inaczej żadnego skutku i efektu to nie przyniesie.
Pomysły z karami za wyrażenie swojego niezadowolenia z czegokolwiek to jakaś utopia!
Może wszystko zakazać.
Kto chce krzyczy, kto chce siedzi cicho, stoi itp.
Może też i klaskania zabronimy? bo komuś przeszkadza? a jak ktoś będzie klaskać ironicznie? to też nie może?
Prosta ma swój klimat. Reszta to są gusta.
Ja osobiście wolę coś innego.
Ale też wolę trybunę, na której coś się dzieje, niż siedzącą i milczącą publikę.
Ze stadionu filharmonii nie da się zrobić.
Co do wyzywania swoich piłkarzy. To widziałem różne stadiony i takie sytuacje widziałem wiele razy.
Te pretensje do swoich piłkarzy nie wzięły się od razu.
W Chojnicach od kiedy pamiętam były takie zachowania. Nawet pamiętam uzasadnienie jednego z tych wyzywających gdzieś z końca lat 90. Trzeba wyzywać, bo wtedy na wkurw... lepiej grają. No i tak zostało.
Co do Borowskiego.
Wyzywany jest dzisiaj i wyzywany był 10 lat temu. Ale to już osobny temat:)
Andrzej już dawno powinien się na to uodpornić.
Na naszym sektorze nie ma takich zachowań i na pewno nie będzie. Czy wygrywasz, czy nie, ja i tak kocham Cie, w sercu moim MKS i na dobre i na złe!
ps. do bardzo młodych kibiców: to dopiero była szybkość, zwrotność, finezja, skuteczność, kiwka a najważniejsze kultura osobista wobec kolegów z drużyny i kibiców!!!!!!!!!!!!!
Z całym szacunkiem dla dokonań Jana Synoradzkiego, ale porównywanie stylu piłki nożnej z lat 70-80 i dzisiejszej jest trochę niesprawiedliwe. Nie umniejszając oczywiście talentu Synoradzkiemu, który miał szansę być na prawdę znanym piłkarzem w Polsce. Teraz jednak rozmawiamy o Borowskim, który jak większość z Was wie i widzi, że najlepsze lata ma już za sobą. Na V ligę może i się nadaje. Teraz jednak liczy się to, że ma najwięcej bramek w całej historii Chojniczanki, tylko dobro drużyny.
Ludzie mają prawo krzyczeć i wyrażać swoją negatywną opinię co do stylu gry Borowskiego. Nikt i nic im tego nie zabroni. Podobnie jak koledzy powyżej nie chciałbym, żeby stadion był jak teatr w którym tylko się płaci za bilet, ogląda przedstawienie, klaszcze na koniec (nawet jak było kiepskie) i idzie do domu. Jednak czy kultura języka używanego bądź co bądź w kierunku zawodników broniących barw najbardziej zasłużonego sportowo klubu dla Chojnic jest na miejscu? Jeszcze nie dawno Chojniczanka była we wielkiej zapaści. Wówczas nie krzyczał nikt, bo na trybunach była tylko garstka ludzi, a dodatkowo na boisku nie było Borowskiego. Wiadomo, lepiej ryknąć na "Borówę" niż na Pasika czy Steinborna. Ale czy rzeczywiście takie zachowanie mobilizuje Andrzeja? Przecież on nie ustala składu. Jakby się obraził po posadzeniu na ławce, to dałby odpowiedź wszystkim, że dla niego przygoda w Chojniczance dobiegła końca.
A tak to kibice na prostej "szczekają", a Borówa dalej gra (i jak na razie strzela...)
Tak samo może być trochę niesprawiedliwe nazwanie Andrzeja najlepszym piłkarzem Chojniczanki!!! Chodzi przecież o całokształt a nie tylko o liczbę strzelonych bramek, przy czym fakt jakby nie było są one najważniejsze.
Ale spokojnie każdy z nas ma prawo do własnego zdania czy opinii.
Co do Bory: niestety coraz gorzej to wygląda. No cóż czasu nie oszukasz a latka lecą. Ale swoje dla klubu zrobił i pewnie jeszcze coś tam zrobi. Kibice piszą, w tym i ja, że Boro powinien grać np. 1 połówkę czy wejść na ostatnie np. 20 min. itd. w kontekście kilku już rozegranych meczy a nie ostatniego z Powislem. Tam rzeczywiście stworzyła się taka sytuacja, że Boro musiał już zostać do końca.
Nie ma sensu dalej ciągnąć tematu przydatności Borowskiego dla zespołu. Gra za zasługi na dłuższą metę jest nie możliwa. "Borówa" nie jest ślepy i głuchy. Słyszy i widzi co się o nim mówi. Szkoda, że w takiej atmosferze musi grać przez ostatnie lata swojej kariery. Chociaż odrobina szacunku ze strony kibiców mu się chyba należy, co?
I faktycznie o Borówie już wiele zostało napisane, więc chyba chojniczanin masz rację - czas zakończyć ten wątek.
Pozdro
Amdrzej Borowski teraz: Stoi na chama dostanie pilke nie ma sił zeby biec z nia a co dopiero skrecic obroncow.Nie potrzbenie sie kloci z sedziami a potem dostaje kartki.Dla mnie osobiście najlepsi teraz to Tomasz Pestka i Patryk Buława.Po co Rafał Lica był sciagany z Kamionki po to aby siedziec i grzac lawke ten chlopak ma nieziemska szybkosc i moze pewnie zmieniac Andrzeja Borowskiego
I uwierzcie mi, że już kilka razy zwracałem uwagę osobiście niektórym panom z brzuszkami (temu z bródką głównie), żeby dał sobie spokój albo poszedł na inny mecz.
Chyba nam zależy na naszym klubie i jego piłkarzach?
Na prostej ludzie zamiast dopingować krytykują i to się nie zmieni. A krytykują najczęściej te stare emeryty. Na fale też im ciężko stac, ale myślę, że jak by wstało z 20 osób to reszta by wstała, gorzej jak wstaną 2,3 osoby to tyłka z krzesełka już nikt nie podniesie.
Jesteśmy wciąż liderem i choc nasza przewaga maleje to jednak wciąż Chojniczanka jest na pierwszym miejscu w tabeli od wielu kolejek :)
Wejdziemy do III ligi, innego scenariusza nie widzę. Jednak jeżeli chce się budować solidny klub (nie wierzę, że nasze aspiracje to tylko IV liga, III liga minimum) Szank nie może bać się zdejmować gwiazdorków typu Borowski. A jak go zmienia to z reguły tak jak z Pruszczem, prowadzimy wysoko, jest bezpiecznie.
Zarząd jest w porządku, kasa jest, stadion w miarę, choć uważam, że kasa wyrzucona w błoto (w jezioro)
Niektórzy piłkarze tak jak np. Trzebiński wracają do Chojnic, bo my znowu pniemy się w górę, są kibice, dobra frekwencja.I miejmy nadzieję, że już nigdy nie będzie tak bolesnego upadku jak parę lat do okręgówki...
niech to dadzą to tej gazetki przedmeczowej. Ciekaw reakcji jestem, bo wątpię, że stare dziadki odwiedzają chojniczanka.pl
pozdro
Kamera wszystko słyszy i naprawdę nie kłamie!!!! Jak posłuchacie sami to może pójdziecie po rozum do głowy!!!!!!!!!!!!!!