PIERWSZY MECZ
felietony - 2008-08-28
PIERWSZY MECZ
Na meczu Chojniczanki z Brdą Przechlewo pojawił się na trybunach stadionu 3-tygodniowy Adaś. Nikogo młodszego na stadionie raczej nie było. Sam Adaś smacznie przespał cały mecz, którego i tak nie zapamiętałby nawet gdyby spać mu się nie chciało. Ta sytuacja skłoniła mnie do przypomnienia swojego pierwszego meczu, albo raczej tego, który pamiętam jako pierwszy.
Ciężko cofnąć się pamiecią ponad 20 lat do tyłu, ale coś w świadomości się zachowało. Były to lata 80, a ja miałem 7 lub 8 lat. Na mecz zaprowadził mnie tata. Pamiętam wielki napis Chojniczanka przy wejściu na stadion. Może on i wielki nie był, ale tak go zapamiętałem. Po odstaniu w kolejce i kupieniu biletów znaleźliśmy się na stadionie i ustawiliśmy się do drugiej o wiele dłuższej kolejki. Ta druga kolejka była do ciężarówki gdzie z paki sprzedawano kakao (tak mi się teraz wydaje, chociaż mogła to być równie dobrze kawa). Po paczce dla jednej osoby. Kto już kupił ten rzadko dostępny towar stawał ponownie w kolejce. Po odstaniu i doczekaniu się swojej kolejki tata zaprowadził mnie na trybuny, a sam wrócił jeszcze raz do kolejki.
Meczu nie pamiętam zupełnie. Z kim i kiedy też już sobie nie przypomnę. Bardziej ciekawe rzeczy dla mnie działy się na trybunach. Co chwilę ktoś krzyczał w kierunku boiska. Byłem w miejscu gdzie stała stara spikerka. Obok zawzięcie grano w karty, a po schodach sturlała się jakaś butelka. Z okrzyków zapamietałem jeden: „Jasiu idziesz” kilka razy powtarzany przez gościa blisko mnie. Teraz zastanawiam się kim ten Jasiu mógł być. Czy Janusz Fabich czy Jan Synoradzki, a może jeszcze ktoś inny.
Ciekawe co zapamiętają Ci, którzy teraz wybierają się po raz pierwszy na mecze Chojniczanki. Wyniki do tego zachęcają. Chojniczanka wygrywa mecz za meczem i można się już do tego przyzwyczaić . No może nie wszystkie wygrywa, ale to już sędzia musi dać 2 karne i wyrzucić z boiska 3 zawodników, żeby nasz zespół przegrał. Więc ludzi na stadionie coraz więcej i wszyscy oczekują kolejnych zwycięstw. Ilu z nich przyszłoby na mecz po kilku kolejnych porażkach?
Stan_przedzawałowy
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Jeżeli chcesz się podzialić z innymi swoimi przemyśleniami na temat Chojniczanki zapraszamy do pisania felitonów
– R E K L A M A –
Klub nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi.





P.S. Coś wczoraj mi mówiłeś o końcu kariery ;-)
Zanim zaczniecie wyzywać pomyślcie, że to dla WAS jedziemy 120 kilometrów w jedną stronę na mecz, żeby napisać relację i wrzucić fotki na stronę, żebyście mogli zobaczyć choć trochę z wyjazdów. Więc proszę powstrzymajcie się często z tak ostrymi ocenami.
Osobną sprawą jest fakt, iż znowu na stadionie bez strachu mogą pojaiać się tacy mali kibice, to także o czymś świadcz ...