Chojniczanka - Zagłębie Sosnowiec 5:3 (1:3)
aktualności - 2011-09-24
Chojniczanka - Zagłębie Sosnowiec 5:3 (1:3)
0:1 - Marcin Lachowski (4)
0:2 - Marek Adrian (20)
0:3 - Patryk Stefański (27)
1:3 - Krystian Pieczara (45)
2:3 - Krystian Pieczara (46)
3:3 - Adrian Ligienza (73)
4:3 - Aleksandar Atanacković (80)
5:3 - Marcin Trojanowski (90 + 4 - karny)
żółte kartki: Stafański, Szatan (Zagłębie)
Chojniczanka: Kołba - Marynowicz (46 - Ligienza), Steinke, Kaśnikowski, Mikołajczyk - Tarnowski, Szczepan (28 - Parzy), Atanacković, Posmyk (Trojanowski) - Kaźmierowski (29 - Pieczara)
MECZ HISTORIA
Złość i radość. Emocje w tym meczu odwróciły się o 180 stopni. Mecz przejdzie do historii klubu jako jeden z najdramatyczniejszych. Przegrany mecz stał się zwycięskim. Odwrotnie jak w Bytowie, gdzie prowadząc 0:2, przegraliśmy 3:2. Tym razem to Chojniczanka pokazała boiskowy charakter.Udało się odrobić 3 bramkową stratę i jeszcze wygrać. Po zakończeniu meczu radość była nieopisana. Świadkowie tego spotkania na pewno go nie zapomną.
Chojniczanka mecz rozpoczęła bardzo sennie. Goście skoncentrowani i to oni zaczęli atakować i strzelać bramki. Każda kolejna była dla wszystkich coraz większym szokiem. Na trybunach irytacja i złość. Niecierpliwi wstali i wyszli. Będą tego żałować. Chojniczanki nie obudziła strata 1 bramki, nie obudziła strata 2 bramki i nie obudziła strata 3 bramki.
Trener Kapica wstrząsnął zespołem dokonując aż 3 zmian już w 29 min. (czwartą i ostatnią zrobił w przerwie). Na boisku pojawili się Trojanowski, Pieczara, Parzy i Ligienza. Chojniczanka oddała Zagłębiu handicap 0:3 i przystąpiła do odrabiania strat. Wierzących w odwrócenie losów meczu kibiców była może garstka. Piłkarze podjęli ryzyko, zaczęli atakować i w ostatniej minucie pierwsze połowy Krystian Pieczara strzelił pierwszego gola dla Chojniczanki.
Zaraz po rozpoczęciu drugiej połowy Pieczara strzela bramkę kontaktową na 2:3. Odrobienie strat staje się coraz bardziej realne. Chojniczanka atakuje niemal wszystkimi siłami. W 73 minucie Tomasz Parzy wywalczył rzut wolny z około 20 metrów od bramki Szlakotina. Piłkę z wolnego uderza Adrian Ligienza. Znajduje lukę w murze i mamy remis 3:3.
Na stadionie nie było osoby, która nie dopingowałaby Chojniczanki (malkontenci wyszli przed przerwą). I w 80 minucie stadion oszalał. Na strzał z 30 kilku metrów zdecydował się Aleksandar Atanacković. Kapitalne uderzenie i piłka wpada w okienko bramki. Był to pierwszy gol Serba dla Chojniczanki po ponad 1,5 roku gry w naszym klubie. Bramka cudownej urody i miejmy nadzieję, że nie ostatnia.
Wynik na 5:3 ustalił w ostatniej minucie meczu Marcin Trojanowski z karnego wywalczonego przez Tatarę. Sędzia zakończył mecz i rozpoczęło się świętowanie zwycięstwa w tym dramatycznym meczu.
Po 11 kolejkach w tabeli liderem jest Miedź Legnica z 23 punktami i jednym zaległym meczem. Chojniczanka ma punkt mniej i lepszym bilansem bramkowym wyprzedza Elanę Toruń. Za tydzień kolejny mecz z zespołem z dołu tabeli. W tej lidze nikt sam się nie położy i nie podda bez walki. Chojniczanka jedzie do Wągrowca po 3 punkty. A za nią liczna grupa kibiców.
Autor:
P
– R E K L A M A –
Klub nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi.





oni skopiowali to od nas czy my skopiowalismy ta przyspiewke od innych ekip w Polsce ?
Zresztą zupełnie inny klimat do piłki jest w małych Słubicach, niż w Chojnicach. To tak odnośnie trenera...ale każdy ma inną opinię na temat trenera Kapicy.
Co do meczu to faktycznie - historia. Tego się nie da zapomnieć, te emocje - bezcenne. Warto iść na stadion dla takich spotkań (oczywiście wygrywanych przez nasz MKS).
Tomek Szczepan walczak, ale bardziej pasuje jako zmiennik jeżeli prowadzimy (def. pom), niż jako podstawowy środkowy pomocnik. Parzy z Alexem rewelacyjnie na środku wraz z Ligienzą. Trochę słabo defensywa, wg. mnie powinien wrócić Jakosz, który daje więcej spokoju z tyłu. Lenart też do podstawowego na bok obrony (ajj ten Marynowicz...). Trochę dużo bramek tracimy, ale pozytywne jest to, że dwa razy więcej strzelamy.
W ogóle cztery świetnie zmiany Kapicy, każdy z tych zawodników dołożył swoją cegiełkę do zwycięstwa. Trojan pokazał, że wraz z Tarnowskim powinni być podstawowymi skrzydłowymi. Pieczara z Tatarą na ataku świetny duet. Kaźmierowski ostatnio obniżka formy.
P.S. ale zimą poszukajmy lewego obrońcy;o)
A teraz apel do Pana Grzegorza Kaplicy: Niech pna czesciej wystawia wlasnie Trojana i pieczare bo to dzieki nimi mamy wspaniale bramki i mecze. Wiec mysle ze zasluguja na pierwszy skald jak nic. hajdamowic moze grzac lawe bo nic dobrego nie wnosi wrecz tracimy bramki przez niego przyklad Bytow. Wiec wolal bym ten wlasnie sklad, i oczywiscie zeby na zimie przybylo kilku nowych utalentowanych graczy, bo my kibice liczymy na I LIGE nie wiem jak Pan. Teraz Wągrowiec i życzymy sobie by pieczara i Trojanowski wyszli w pierwszym skladzie i dali lanie gospodarzom. I przywiezcie trzy punkyu do dziela chlopaki
Trzymajcie sie ziomki i wypowiadac sie. Tylko MKS, chlopaki wlczcie do upadlego dzis byl wspanialy mecz sosnowiec dosatl tegie lanie wiec wiecej takich meczy.
Trojan jesteś zajebisty!! Moj idol!!!
Oczywiście zgadzam się, że dla takich meczy warto chodzić na stadiony ale jak widzę co niektórych - słabych kibicków to krew we mnie się burzy.
GRATULACJE DAL CAŁEJ DRUŻYNY I DLA TYCH CO DO KOŃCA WIERZYLI ... ja wierzyłem
takich ludzi tu nie trzeba
JvD, to kto ma oceniać piłkarzy prócz oczywiście sztabu szkoleniowego? Przegląd Sportowy ze swoimi jakże obiektywnymi ocenami, zwłaszcza po meczach reprezentacji?
Raz tutaj piszą, że Lenart musi wrócić do pierwszego składu, a za dwa tygodnie już "że jest za słaby". Zdecydujcie się, bo ja jestem zdania, że zasługuje na miejsce w składzie (żeby choć z ławki wchodził), no ale są te przepisy o młodzieżowcach i gra Marynowicz który faktycznie w III lidze był wyróżniający, ale teraz na tle lepszych ekip (bo potrafi dobrze rozegrać piłkę i szarpnąć do przodu), zbyt łatwo daje się przepchnąć. Lenart jest bardziej waleczny i jest skuteczniejszy w defensywie.
Młodzieżowiec Ligienza, jednak dzisiaj zagrał bardzo dobrze, tylko, że gramy dwoma środkowymi pomocnikami którymi jednak bez wątpienia powinni być Parzy - Alex (bohater meczu). Może będzie trzeba poszukać jakiegoś młodzieżowca skrzydłowego (za Hajdamowicza, bo jego czas w tym klubie chyba się już skończył). Choć z drugiej strony wiosną powinien wrócić Tomek Pestka, także będzie czterech skrzydłowych.
Chłopaki pokazali ogromny charakter i wolę walki. Gdyby tak zagrali w Bytowie, nie było by tej głupiej porażki. Także wielki szacunek za dzisiaj, bo pokazali, że nie są zwykła zbieraniną zawodników z różnych rejonów kraju (wszak tyle osób się oburza, że nie grają zawodnicy z regionu, jakbyśmy byli nie wiadomo jaką kopalnią talentów). Chojna walcząca, Chojna walcząca do końca! Jest wicelider, ścisła czołówka tabeli, mieszamy dalej.
Wie chlop, co chce i zna sie na uczuciach kibicow!!!
Gdyby nie Kapica to dziś cieszyłbyś się ze zdobytego punktu u siebie a dzięki niemu w każdym meczu walczymy o 3. Kiedy oglądałem konferencję to zauważyłem jedną zajebistą rzecz (pewnie nie tylko ja) - nasz trener cieszył się z tej dzisiejszej wygranej (gry) jak dziecko (to żadna obraza), tak cieszyć może się tylko ktoś kto naprawdę jest z tą drużyną, z tym klubem i za to mu składam serdeczne dzięki
a tych co wyszli przed przerwa i nawet po zwyciestwach zawsze sie do czegos przyczepia i krytukuja naszs druzyne dziekujemy...
Jak po każdym spotkaniu są plusy i minusy a do wygranej znacząco przyczyniała się słabość przeciwnika. Można także zauważyć brak podstawowego zawodnika defensywy Grześka Jakosza , tam jest wielka dziura i niezdecydowanie wśród naszych zawodników...???
Na wielkie podziękowania zasługuję Alex , może nie jest idealny i nie wszystko mu zawsze wychodzi i jak każdemu zdarzają się mu błędy , lecz zawsze haruje na boisku , no i w końcu mu siadło i ma tą pierwszą bramkę...!!!
W spotkaniu tym można też kolejny raz zauważyć , że większa część kibiców nie zasługuje na to by nasza drużyna mogła grać w I lidze , bo uciekając od dopingu , gwiżdżąc na wszystkich i nie hamując się przy tym od wyzwisk , nie możemy godnie reprezentować barw klubu.
Nauczmy się w końcu wspierać naszych chłopaków czy jest dobrze czy jest źle...!!! a trenowanie zostawmy trenerowi , grę piłkarzom a sami zajmijmy się wspieraniem naszych - głośnym dopingiem...!!!
Mam nadzieję że nikogo nie uraziłem... jeśli tak to przepraszam i pozdrawiam....!!!
http://www.chojniczanin.pl/?p=1092
Nie ogladalem meczu,bo nie ma mnie w Ch-ch,ale gdy bylem na meczach to Posmyk wg mnie zarabiscie ciezko pracuje dla druzyny i jego gra jest po prostu z glowa (?!) A teraz taka kicha(?)
Mam nadzieje,ze to byl wypadek przy pracy.
Pawel,trzymaj sie i mobilizuj sie juz na nastepny mecz ! Pozdrawiam.
Brawo CHOJNA WALCZĄCA DO KOŃCA!