Chojniczanka statystycznie - sezon 2010/11
artykuly - 2011-06-16
Koniec sezonu i prawie półtora miesiąca bez piłki przy Mickiewicza 12. Czas więc na małe podsumowania. Dziś przedstawię najważniejsze staytystyki dotyczące całego sezonu. Zabraknie paru istotnych informacji jak procent posiadania piłki, dystanse przebiegnięte przez każdego z zawodników czy też ilość celnych i niecelnych strzałów, ale i tak powinno być dobrze ;)
Minuty
Rekordzistą wśród piłkarzy jest bramkarz Krzysztof Baran, który zgromadził 2891 minut na boiska
ch piłkarskich w barwach Chojniczanki. Oczywiście nie jest to nowość, gdyż Krzysztof zaledwie w jednym meczu zagrał 11 minut, kiedy to został znokautowany i przewieziony do szpitala w czasie meczu z Polonią Nowy Tomyśl. Resztę meczy zagrał od początku do końca. O dziwo na drugim miejscu uplasował się Michał Mikołajczyk. Równe 2690 minut w żółto-biało-czerwonych barwach budzi zachwyt. Jak widać w młodzieżowcach drzemie wytrzymałość, co udowadniają obydwaj panowie. Ostatnie miejsce na pudle zajął doświadczony Grzegorz Jakosz. Spędził on 2628 minut na boisku.
Wyniki
Jak wiemy w niektórych meczach los się do nas uśmiechał, a w niektórych dał nam zimny prysznic. Fatalna skuteczność oraz niemoc zdobywania bramek sprawiła, że najczęściej remisowaliśmy i to z outsiderami ligi. Najczęstszym wynikiem, który padał w tym sezonie był... remis. Wyniki po 0:0 oraz 1:1 padały sześciokrotnie!!! Największe zwycięstwo odnieśliśmy w meczu z Lechią Zielona Góra. Czterokrotnie wtedy trafialiśmy do bramki rywali. Szkoda tylko, że nie na Mickiewicza 12. Największe lanie sprawiła nam Zawisza i Górnik. 0:3 to nie jest wynik pocieszający, zwłaszcze, że w tych meczach graliśmy bardzo dobrze, a zabrakło... szczęścia.
Bramki
No i teraz to, co cieszy ludzkie oko najbardziej, czyli piłka w siatce rywala. Królem strzelców niedawny kapitan zespołu Sławomir Ziemak z wynikiem 7 goli. Optymistycznie to nie wygląda szczerz
e mówiąc. Średnia bramki strzelonej na mecz to 1,33, zaś straconej to równe 1! I tu mogą zacząć się obawy do niepokoju. Poza tym przygotowane są inne statystyki. Dla Chojniczanki bramki padały najczęściej po wznowieniu II połowy (10 bramek strzelonych między 45 a 60 minutą) oraz tuż przed zakończeniem spotkania. Jak sami dobrze wiemy bramki traciliśmy najczęściej w końcówkach spotkania. Gdyby remisować mecze takie jak z Zawiszą czy Elaną, to bydgoszczanie nie cieszyliby się dziś z awansu do I ligi. Ale co by było, gdyby...
I na koniec najlepsi żółto-biało-czerwoni "żniwiarze". Tytuł króla przewinień oraz złoto należy się Tomaszowi Lenartowi. Dwukrotnie schodził z boiska przedwcześnie oraz łącznie uzyskał 7 żółtych kartoników. Drugie miejsce należy do Tomasza Parzego z dorobkiem 7 żółtych kartek, zaś trzecie do Artura Andruszczaka. Ten ostatni zgromadził na swoim koncie 6 żółtych kartoników oraz 1 czerwony. Jak widać w przerwie ściągnęliśmy niesfornych chłopców, którzy niekiedy nie odstawiali nogi za grosz.
Autor:
Krystian Sawicki
www.chojniczanka.pl
– R E K L A M A –
Klub nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi.






Ostatnie minuty 9-12. 3 bramki różnicy. Akurat te 3 bramki straciliśmy w 94 min.
Co do kartek, to kilka rzeczy mi się nie zgadza. Parzy chyba nie miał czerwonej kartki. Hajdamowicz miał 2 żółte nie 3, a Trojanowski 5 żółtych nie 4. Ale to bym musiał sprawdzić.
Zwłaszcza fragment:
"I tu mogą zacząć się obawy do niepokoju."
xD
http://www.90minut.pl/transfery.php?id_sezon=67&runda=2
możecie się wykazać weną twórczą
Zagłebie spada?
Nie jestem zwolennikiem wszystkich ruchów transferowych dokonanych po awansie...ale uważam, że klub słusznie robi kładąc nacisk na przedłużenie umów z piłkarzami stanowiącymi trzon drużyny: Lenart, Parzy, Sierant.
Nie oszukujmy się, Baran grał w dużej mierze dlatego, że był młodzieżowcem a dopiero potem niezłym bramkarzem, ale takich bramkarzy jest w Polsce kilka setek. Dlatego czy w Chojniczance będzie w przyszłym sezonie bronił Baran, Iksiński czy Pikutowski nie ma dla mnie większego znaczenia.
Mam pytanie dla czego pan który wpuszcza na stadion znajomych wpuszcza bez biletu?
Nie chce nikogo obrażać i te sprawy ale widziałem taką akcje gdzie podszedł chłopak do pana i mówi "wpuści mnie pan" bez biletu nic i wszedł.Bo co znajomy...?