Chojniczanka – Zagłębie pozytywnie i negatywnie
felietony - 2011-03-30
Teksty, które piszę w tym cyklu mają mieć wydźwięk bardziej optymistyczny i nie jest moim zamiarem siać defetyzm i psuć atmosferę. Tego mamy w Chojnicach w nadmiarze.
Chojniczanka nie przegrała już od 11 kolejek (7 remisów i 4 zwycięstwa), a że częściej wygrywa na wyjeździe to Ci co oglądają naszą drużynę tylko w Chojnicach poczekali trochę na pełną 3 punktową pulę. Od ostatniego zwycięstwa nad Miedzią Legnica minęło 5 miesięcy. Radości z wygranej doczekali się Ci, którzy nie przestraszyli się mroźnej pogody. Nie było co prawda na trybunach takiej liczy widzów jak na poprzednim meczu, ale dzięki temu na stadion trafiło trochę mniej narzekaczy (ci swoim zwyczajem znaleźli temat do narzekań na pogodę i zostali w domu). Poprawiła się w ten sposób trochę atmosfera na trybunach, gdzie pierwszy raz doping został zainicjowany w najbardziej spokojnej do tej pory części widowni, czyli w sektorze A. Nie ważne czy zimno, czy dobry wynik na boisku przyczynił się do tego ważne, że coraz więcej osób rozumie, że dopingując mają wpływ na atmosferę meczu i mobilizację zawodników.
Zespół poprawił grę. Zawodnicy poznają swoje możliwości i widać, że akcje drużyny zazębiają się coraz lepiej. Wyróżnić chciałbym dwóch zawodników. Marka Kowala za waleczność (strzeloną bramkę okupił stłuczeniem twarzy) i skuteczność (drugi występ i druga bramka dla Chojniczanki). Drugi zawodnik to Aleksandar Atanacković, który wiosną z meczu na mecz na boisku prezentuje się korzystniej. Jeżeli miałbym wskazać zawodnika od którego trener Kapica ustalać będzie linię pomocy w następnym meczu to według mnie będzie to Alex.
Ma być jakaś równowaga to napiszę też o tym co mi się nie podobało. PZPN nałożył karę zakazu wyjazdowego dla kibiców Zagłębia. Ogłosił to w środę wieczorem. Kibice z Sosnowca musieli odwołać planowany przyjazd do Chojnic. Normalności w tym nie ma, że kara nakładana jest po 5 miesiącach. Dla mnie to jest kompromitacja. Można się w tej decyzji doszukiwać tylko złośliwości i niejasnych zakulisowych zagrywek piłkarskiej centrali. Przekaz jest taki: „Zachowujecie się nie tak jak chcemy to „łup” kara”. Brak wsparcia kibiców był na pewno niekorzystny dla Zagłębia. Odnośnie kar i zakazów to widać niezrozumiałą nierówność. Chyba lepiej przestać się łudzić, że kierują się tam jakąkolwiek logiką.
W tabeli utrzymaliśmy 4 miejsce. Jeżeli w następnych meczach uda się odnieść zwycięstwa to w dalszym ciągu będziemy mieć emocje. Gdy jeszcze w bezpośrednich spotkaniach z czołówką tabeli odniesiemy korzystne wyniki, a rywale potracą punkty to te emocje sięgną zenitu. Dobrze byłoby zachować jak najdłużej spokój i wyczekiwać na rozwój sytuacji. Ale czy będzie to możliwe, gdy …. (lepiej nie pisać, by studzić entuzjazm). Bo może to szybko i łatwo odwrócić się w wielkie rozczarowanie.
Autor:
P
– R E K L A M A –
Klub nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi.





Kowala warto wyróżnić, tak jak wspomniał autor felietonu nie tylko ze względu, że w końcu chyba mamy napastnika który robi to co ma robić, ale też, że wielu malkonentów sypało, że klub ma daremną politykę transferową i ściąga jakiś rezerwowych z I ligi. A tu proszę, na Marka Kowala złego słowa powiedzieć nie można.
Obrona też razem z bramkarzem to pewny punkt Chojniczanki. I tu też wracają wspomnienia z jesieni " ale ten 10 jest cienki", "Kapica zdejmij Sieranta / Jakosza". A teraz proszę, mamy to czego nie ma w polskiej reprezentacji w defensywie - zgranie i bardzo pewnych zawodników. Sierant z Jakoszem świetnie się uzupełniają, do tego dochodzi bardzo aktywny Andruszczak na prawej stronie i Michał Mikołajczyk który też gra dość równo (choć w następnym meczu postawiłbym raczej na Tomka Lenarta).
W tekście zdarzyło Ci się kilka literówek, można by poprawić "...na kibiców Zagłębi[e].", "...Brak wsparci[e] kibiców" -sory musiałem się do czegoś przyczepić xD.