Chojniczanka - Zagłębie Sosnowiec 1:0 (1:0)
aktualności - 2011-03-27
Chojniczanka - Zagłębie Sosnowiec 1:0 (1:0)
1:0 - Marek Kowal (8)
Chojniczanka: Baran - Andruszczak, Jakosz, Sierant, Mikołajczyk - Pestka (88 - Trojanowski), Atanacković, Ziemak, Noga (58- Lenart) - Kowal (70 - Parzy), Kaźmierowski.
Zagłębie: Szlakotin - Bednár (72 - Ireneusz Gryboś), Białek, Jarczy, Łuczywek, Napora (58 - Posmyk), Markowski, Wijas (58 - Sierczyńsk), Stefański (75 - Tomanek), Lachowski, Filipowic
żółte kartki: Andruszczak, Kowal, Ziemak (Chojniczanka), Łuczywek, Bednár, Stefański (Zagłębie)
JAK ZAGŁĘBIE TO WYGRYWAMY
Po raz drugi w tym sezonie Chojniczanka pokonuje Zagłębie Sosnowiec, jednego z faworytów do awansu do I ligi. Doliczając do tego zwycięstwo sprzed 40 lat można stwierdzić, że mamy patent na wygrywanie z Zagłębiem. Mecz odbył się w mroźną marcową sobotę, a oglądanie spotkania urozmaicały opady zacinającego śniegu.
Mecz Chojniczanka – Zagłębie rozstrzygnął się najniższym wynikiem jaki jest możliwy. Aby jednak oddać sprawiedliwość było to spotkanie obfitujące w wiele okazji bramkowych, lecz dobra postawa obu bramkarzy sprawiła, że gola widzieliśmy tylko jednego. Na boisku dominowała twarda walka i arbiter często karał zawodników obu drużyn.
Taktycznie. Kolejny mecz Chojniczanka zaczyna z innym ustawieniem w pomocy, co pokazuje, że trener Kapica wciąż szuka optymalnego zestawienia. Tym razem do pierwszego składu wrócili Pestka i Ziemak. W zespole trwa jednak duża walka o miejsce wyjściowej „11” i można spodziewać się, że to jeszcze nie koniec zmian w składzie.
Chojniczanka rozpoczęła mecz odważnymi atakami. Na prawej stronie Pestka i Andruszczak stwarzali okazje bramkowe. Pierwsze dwie szanse nie wykorzystali Kaźmierowski i Pestka. W 8 minucie wynik spotkania został otwarty. Akcję zainicjowali Pestka z Aleksem, z prawej strony dośrodkował Andruszczak, a Kowal ubiegł obrońcę i strzelił z bliska głową do bramki Szlakotina. Później gra wyrównała się i mimo celnych strzałów obu drużyn wynik do przerwy nie zmienił się. Baran i Szlakotin byli dzisiaj w bardzo dobrej dyspzycji.
Im bliżej końca meczu tym Zagłębie atakowało coraz ryzykowniej. W doliczonym czasie gry w polu karnym Chojniczanki pojawił się nawet Szlakotin. Szczęście było jednak przy żółto-biało-czerwonych..Radość z wygranej po meczu była bardzo duża. Zwycięstwo oznacza, że Chojniczanka w dalszym ciągu nie odpadła z gry o awans. A co będzie dalej pokaże przyszłość.
Autor:
P
– R E K L A M A –
Klub nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi.















do boju MKS!